czwartek, 8 września 2016

Lubiechowa - kamieniołom melafiru

Lubiechowa to niewielka miejscowość położona około 3 km od miejscowości Świerzawa, na północnym skraju Gór Kaczawskich. Na wzgórzu Chmieleń obok wsi został założony średnich rozmiarów kamieniołom stokowy. Od wielu lat jest nieczynny - ściany wyrobiska jak i poziomy są już dość niewyraźne i w dużej części przykryte osypiskami a boczne partie zarośnięte. Do samego wyrobiska można wjechać autem - dno wyrobisko jest wyrównane, porośnięte trawką a pod ścianą utworzone miejsce z ławkami na odpoczynek i ognisko.


Miejsce te należy do klasycznych dolnośląskich stanowisk mineralogicznych - od lat przyjeżdżają tutaj kolekcjonerzy by poszukać minerałów a kamieniołom opisywany był w wielu publikacjach geologiczno-mineralogicznych. Warto wspomnieć, że nawet miał swoje 5 minut w telewizji - jak dobrze pamiętam, to serial edukacyjny dla młodzieży o geografii nazywał się "Południk 19" a bohaterzy serialu poszukiwali minerałów w kamieniołomie.

Wzgórze Chmieleń wraz z wyrobiskiem stanowi wąską wychodnię permskich skał wulkanicznych, które są bardzo powszechne w regionie Kaczawskim. Te skały, powszechnie nazywane melafirami, tak naprawdę zaliczane są do skał typu trachybazalty. Określenie melafir jest dużym uproszczeniem i odnosi się głównie do tekstury skały, która charakteryzuje się obecnością dużej ilości pustek lub oczek wypełnionych minerałami - tzw. "migdały". Pierwotnie skały te były lawą, która wdzierała się miedzy skały i wypływała na zewnątrz, a w momencie stygnięcia podlegała procesowy odgazowania tworząc pęcherze pogazowe. Później w nich gorące roztwory mineralne zostawiały wypełnienia w postaci różnych minerałów. 

Najbardziej powszechnym wypełnieniem pustek są odmiany kwarcu i chalcedonu. Chalcedon spotykany jest tutaj najczęściej pod postacią agatu o naprzemianległych jasnych i ciemnych warstewkach. Wielkość agatowych migdałów nie jest zbyt wielka i dochodzi do kilku centymetrów średnicy, a barwa z reguły jest w odcieniach szarości niekiedy tylko z zabarwieniem różowawym, niebieskawym czy brunatnym. 

Drugi powszechnym minerałem jest kwarc, najczęściej spotykany jako kwarc mleczny a rzadsze odmiany to przezroczysty kryształ górski, kwarc dymny i ametyst. Często zdarza się, że kwarc nie wypełnia całkowicie pęcherzy pogazowych, wtedy w ich wnętrzu znajdziemy pustkę, której ściany będą pokryte błyszczącymi kryształami - taką formę nazywamy geodą. Najefektowniejsze są geody wypełnione ametystem, który przyjmuje różne odcienie barwy fioletowej. Te o intensywnym zabarwieniu są niestety dość rzadkimi znaleziskami. Warto nadmienić, że ametyst występuje praktycznie zawsze z kwarcem mlecznym, który buduje zewnętrzne partie geody i stopniowo przechodzi w ametyst - fioletowa barwa staje się intensywniejsza im jest bliżej wnętrza geody lub czubków kryształów. Wielkość geod z kryształami kwarcu to najczęściej kilka centymetrów, ale trafiano tutaj także geody o średnicy 30 centymetrów i więcej.

W kwarcowych geodach popularnym minerałem jest także biały, jasnoszary lub różowawy kalcyt, który albo wypełnia pustkę całkowicie (można go wytrawić wtedy w kwasie solnym / HCl) albo tworzy automorficzne kryształy - te charakteryzują się fluorescencją - w świetle UV świecą na różowy kolor. Obok kalcytu spotyka się także białe, blaszkowe skupienia barytu oraz zielonkawe i czerwonawe zeolity. We wnętrzach geod, na powierzchni kryształów możemy niekiedy zauważyć powłoki z minerałów żelaza - goethytu i hematytu. 



 


AGAT W MELAFIRZE:



MELAFIR:
 AGATY:





AMETYST Z KWARCEM:





Nowa Sól - Fabryka Nici Odra

















wtorek, 6 września 2016

Wilkocin - Bunkry

Jeden z dwóch podziemnych kompleksów korytarzy w lasach w Wilkocinie k. Przemkowa - ten dwupoziomowy obiekt był schronem Dowództwa Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej - opuszczony przez wojsko dopiero w 1992 roku. Podziemia są w większości dostępne - część korytarzy oddzielona kratami, ze względu na zimujące tutaj nietoperze. Do zwiedzania wystarczy latarka, najlepiej czołówka. W środku jest sucho a do wewnątrz prowadzą dwa wejścia między którymi poprowadzono znakowany szlak dydaktyczny. Poza siecią korytarzy i małymi pomieszczeniami w obiekcie są dwie większe hale, zbudowane w ten sam sposób co schrono-hangary na poradzieckich lotniskach.

Podziemia zbudowano w obrębie dość rozległych wydm śródlądowych - co super widać na obrazach LIDAR z geoportalu.











 Obraz lidar z nałożonym, schematycznym układem głównych korytarzy i zaznaczonymi wejściami.


Obraz LIDAR z widocznymi wydmami sródlądowymi - strzałką zaznaczono podziemia w Wilkocinie


Schematyczny plan podziemi w Wilkocinie - niestety komuś się wdał błąd, prawa strona kompleksu, z duża komorą faktycznie położona jest inaczej, powinna być przestawiona o 90 stopni w lewo (skręca w miejscu szerokich schodów, widoczne to jest na filmie)

Mapy google - https://www.google.pl/maps/@51.4780869,15.8078686,18z/data=!3m1!1e3

czwartek, 1 września 2016

Pałac w Krotoszycach

Pałac w Krotoszycach to budynek dwuskrzydłowy o planie w kształcie litery L wraz z zabudowaniami folwarcznymi. Powierzchnia użytkowa wynosi 581m2 Skrzydło wschodnie jest dwukondygnacyjne z poddaszem, zachodnie zaś trójkondygnacyjne. Obydwa skrzydła kryje dach dwuspadowy. Pałac krotoszycki został wybudowany około 1600 roku najprawdopodobniej przez Hansa Sebaldusa Heinricha, który w latach 1597- 1636 jako obywatel legnicki był właścicielem Krotoszyc.

W pierwszych założeniach pełnił funkcję zameczku obronnego otoczonego fosą. W miarę upływu lat i zmiany właścicieli cały budynek był przebudowany. Już w 1686 przez ówczesnego właściciela Floriana Gottlob von Thielau został przebudowany – świadczy o tym data zachowana nad wejściem w Kartuszu herbowym. W 1894 dobudowano klatkę schodową skrzydła zachodniego. Budynek od południa i zachodu otoczony jest parkiem założonym na rzucie nieregularnym. (za http://dolny-slask.org.pl)